Akademia Leona Koźmińskiego

ARTYKUŁY


Ile kosztują emocje?

Autor: Tomasz Zaleśkiewicz

Dodatkowe informacje: Tekst niniejszy ukazał się w Gazecie Prawnej Nr 78 (1443) czwartek 21 kwietnia 2005 r.

Gdyby w 1925 roku, w Stanach Zjednoczonych, ktoś zainwestował 1000 dolarów w bony skarbowe, po 70 latach ta inwestycja byłaby warta 12 720 dolarów. Suma nie wydaje się nadzwyczajnie atrakcyjna, ale cóż, ostrożność kosztuje. Co by się zatem stało, gdyby ktoś inny, także w Stanach Zjednoczonych, także w 1925 roku wydał 1000 dolarów, ale na zakup akcji? Otóż okazuje się, że po upływie 70 lat jej/jego portfel byłby wart 842 000 dolarów!

CZYTAJ WIĘCEJ

Niebezpieczeństwa amatorskich prób wykrywania kłamstwa

Autor: Marek Tokarz

Dodatkowe informacje: Powyższe fragmenty pochodzą z książki ARGUMENTACJA. PERSWAZJA. MANIPULACJA. Wykłady z teorii komunikacji wydanej przez GWP

Wbrew potocznemu poglądowi możliwości wykrycia kłamstwa w zwykłych sytuacjach życiowych, na podstawie obserwacji zachowań niewerbalnych, są niewielkie. Dla nieprofesjonalisty zachowania te bywają skrajnie mylące. U każdego bowiem, nawet gdy mówi prawdę, można się dopatrzyć jakichś oznak kłamstwa, u nikogo zaś, nawet gdy kłamie, nie da się stwierdzić wszystkich oznak.

CZYTAJ WIĘCEJ

Co robić z niezadowolonymi klientami?

Autor: Tadeusz Tyszka, Piotr Zielonka

Podstawowym zaleceniem w przypadku pojawienia się niezadowolonych klientów jest nie działać zbyt szybko. Warto bowiem zacząć od refleksji nad właściwym sformułowaniem problemów decyzyjnych. Abstrahując od przepisów prawa, których przestrzegania obowiązany jest oczywiście zarówno każdy sprzedawca jak i klient, zagadnienie ?niezadowolonych klientów? może być sprowadzone do trzech problemów:

CZYTAJ WIĘCEJ

Magia cyferek, czyli złudzenie pieniądza

Autor: Krzysztof Przybyszewski

Dodatkowe informacje: Tekst niniejszy ukazał się w Gazecie Prawnej Nr 121 (1486), czwartek 23 czerwca 2005 r.

Ostatnio w banku usłyszałem taką – mniej więcej – wypowiedź niezadowolonego klienta: „Złodzieje! Kiedy zakładałem u nich konto, oprocentowanie wynosiło 14 proc., a teraz dają mi 2 proc.”. Pomijając fakt, że prowadzenie konta to usługa, za którą trzeba płacić (co rzeczywiście może budzić niezadowolenie), ważne jest to, że ów hałaśliwy pan w swoim rozumowaniu najwyraźniej kierował się nominalnymi wartościami liczb, zamiast pomyśleć

CZYTAJ WIĘCEJ