Blog

Antibodies, fool!

AUTOR: PIOTR ZIELONKA

Od kilku tygodni uczeni z całego świata głowią się nad tym, jak powstrzymać epidemię koronawirusa SARS-CoV-2. Trwa wyścig na opracowanie skutecznej szczepionki, która w najlepszym razie powstanie za kilka miesięcy. Powstaje pytanie, czy do tego czasu pojawią się leki lub inne sposoby ograniczenia epidemii.

Wydaje się, że widać światełko w tunelu. Obecnie można wyobrazić sobie dwa czynniki, które znacząco usprawnią walkę z epidemią. Są nimi: powszechne stosowanie maseczek ochronnych oraz masowe prowadzenie testów. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że potrzebne są dwa rodzaje łatwo dostępnych, tanich i szybkich testów:

  1. testy molekularne Real Time PCR (lub inne), wykrywające wirusa w materiale biologicznym badanej osoby,
  2. testy serologiczne, wykrywające w materiale biologicznym badanej osoby przeciwciała przeciw wirusowi.

Testy pierwszego rodzaju mówią, czy aktualnie w organizmie człowieka znajduje się wirus.

Testy drugiego rodzaju mówią, czy po przebyciu infekcji wirusowej organizm człowieka wytworzył przeciwciała.

W oparciu o wynik testów badane osoby można podzielić na cztery grupy (Tabela 1).

Tabela 1. Podział badanych na grupy według wyniku dwóch testów: 1) na obecność wirusa oraz 2) testu serologicznego.

Tabela 1 przedstawia ważny sposób klasyfikacji wyników testów. Jego zastosowanie, jak zobaczymy niżej, ułatwiłoby walkę z epidemią.

Do grupy A należą osoby, które uzyskały dodatni wynik w teście na obecność koronawirusa i dodatni w teście serologicznym. Oznacza to, że właśnie przechodzą infekcję koronawirusem.

Do grupy B należą osoby, które uzyskały dodatni wynik w teście na obecność koronawirusa i ujemny w teście serologicznym. Oznacza to wstępną fazę infekcji, podczas której badany nie zdążył wytworzyć przeciwciał przeciwko wirusowi.

Do grupy C należą osoby, które uzyskały ujemny wynik w teście na obecność koronawirusa i ujemny w teście serologicznym. Oznacza to, że osoby te nie przeszły infekcji koronawirusem.

Do grupy D należą osoby, które uzyskały ujemny wynik w teście na obecność koronawirusa i dodatni w teście serologicznym. Oznacza to, że osoby te przeszły infekcję koronawirusem.

Zauważmy, że w każdej z trzech grup A,B oraz D mogą pojawić się osoby, u których przebieg infekcji jest (A, B) lub był (D) bezobjawowy. Prawdopodobnie odsetek osób przechodzących infekcję koronawirusem SARS-CoV-2 w sposób bezobjawowy jest bardzo wysoki.

W praktyce nie ma potrzeby wykonywać testu serologicznego, gdy test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Test serologiczny potrzebny jest, aby rozróżnić osoby, które nigdy nie zostały zainfekowane od osób, które przeszły infekcję (bardzo łagodnie lub bezobjawowo), czyli pomiędzy grupami C i D.

Największe znaczenie dla walki z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 będą miały osoby z grupy D. Osoby te przeszły infekcję (z objawami lub bezobjawowo) i zdołały wytworzyć przeciwciała przeciwko wirusowi. Osób takich może być dużo więcej, niż obecnie przypuszczamy i liczba ich wzrasta. Wydaje się, że właśnie osoby należące do grupy D należałoby w przyszłości kierować do pracy z ludźmi najbardziej narażonymi na zetknięcie z wirusem. Ograniczy to znacząco śmiertelność z powodu koronawirusa.

Ktoś mógłby powiedzieć, że szybkie testy, nawet gdyby były w powszechnym użyciu, nie dają wysokiej trafności diagnostycznej. To prawda, ale nam zależy przede wszystkim na tym, by testy nie dawały zbyt wielu wskazań fałszywie ujemnych, czyli żebyśmy nie uznali za zdrową osobę, która faktycznie jest zainfekowana.

Powyższe rozważania stanowią jedynie przyczynek do dyskusji nad nowymi metodami walki z epidemią koronawirusa. Zapewne wkrótce naukowcy wpadną na nowe przedszczepionkowe pomysły.

rys. Hubert Łącki

podziel się na:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp

ZAPISZ SIĘ NA STUDIA

Trwają zapisy na XXXV edycję studiów podyplomowych "Psychologia Biznesu dla Menedżerów"
START
10 x 2020

polecane książki:

SZUKAJ NA BLOGU: