Blog

Pułapki psychologiczne

Autor: Tadeusz Tyszka

Ludzie od zawsze stawali przed wyborami zawierającymi ryzyko i zastanawiali się, co będzie lepsze: zmierzyć się z losem i zaryzykować, czy nie kusić losu i nie podejmować ryzyka. Jednak późno bo dopiero w drugiej połowie siedemnastego wieku Pascal i Fermat dokonali przełomowego odkrycia w analizie ryzyka – rachunku prawdopodobieństwa. Od nich zaczęto liczyć szanse uzyskania różnych wyników – najpierw tylko dla wyników w grach hazardowych,ale wkrótce także dla innych zdarzeń – na przykład długości życia (po to, by ustalić koszty ubezpieczeń) itd.

Wtedy do badań nad ryzykiem włączyli się ekonomiści, gdyż rzeczywiście ryzyko w gospodarce pojawia się praktycznie wszędzie: w biznesie, w inwestowaniu, w zarządzaniu działalnością kredytową, w ubezpieczeniach itd. Zainteresowanie psychologów ryzykiem przyszło późno, bo dopiero w latach siedemdziesiątych.

Zaczęło się, jak to często się zdarza, od przypadku. Daniel Kahneman, który w młodości szkolił izraelskich instruktorów lotnictwa, przekazał im znaną w psychologii zasadę, że nagroda jest skuteczniejszym środkiem uczenia niż kara. Jednakże oficer, który to usłyszał wyraził opinię, że jest całkiem odwrotnie. Z jego obserwacji wynikało bowiem, że niemal za każdym razem, kiedy pochwalił (nagrodził) szkolonego za doskonały lot, następny jego lot był gorszy i przeciwnie, kiedy zganił (ukarał) szkolonego za słaby lot, to jego następny lot był z reguły lepszy.

Wypowiedz ta uświadomiła Tversky’emu i Kahnemanowi, że oficer w swoim myśleniu nie uwzględnia prawa regresji, zgodnie z którym, niezależnie od postępowania instruktora, po wykonaniu przez szkolonego doskonałego lotu, należy oczekiwać, iż jego następny lot będzie słabszy, podobnie jak po wykonaniu słabego lotu należy oczekiwać, iż jego następny lot będzie lepszy. (W przeciwnym razie szkoleni musieliby uzyskiwać w nieskończoność, albo coraz lepsze albo coraz gorsze wyniki).

Działanie prawa regresji do średniej wykazał już w XIX wieku wybitny uczony brytyjski Francis Galton. Jednakże wbrew temu jest to ciągle prawo, z którym umysł ludzki ma wielkie kłopoty i które jest najczęściej ignorowania przez ludzi. Po znakomitym skoku skoczka narciarskiego powszechne jest oczekiwanie, że jego następny skok będzie jeszcze lepszy, mimo że spełnienie takich oczekiwań prowadziłoby w efekcie do tego, że skoczek musiałby poprawiać swoje rekordy w nieskończoność. Gracze giełdowi są skłonni dokonywać zakupu tych akcji, których ceny w ostatnim czasie rosły, a nie takich, których ceny spadały. Kryje się za tym założenie, że – wbrew prawu regresji do średniej – przyszłość będzie podobna do przeszłości.

Kahneman i Tversky pokazali w serii badań, że ludzie w swoich ocenach szans zwykle nie kierują się zasadami logiki i rachunku prawdopodobieństwa a raczej prostymi heurystykami, tj. łatwymi w użyciu zasadami, które nierzadko okazują się wystarczające, choć mogą też w szczególnych sytuacjach prowadzić do poważnych błędów. Na przykład przy ocenie szans ludzie chętnie kierują się zasadą dostępności psychicznej. Polega ona na tym, ludzie uczą się wnioskować o prawdopodobieństwach z łatwości, z jaką mogą sobie przypomnieć odpowiednie zdarzenia. Jedną z prawidłowości funkcjonowania ludzkiej pamięci jest ta, że wydarzenia świeże przypominamy sobie łatwiej niż odległe. To z tego powodu większość inwestorów chętniej lokuje swój kapitał w te formy inwestycyjne, które ostatnio cechował trend wzrostowy. Na rynkach kapitałowych silne, spektakularne wahania indeksów giełdowych zawsze powodowały długotrwały spadek zainteresowania inwestorów tą formą lokowania pieniędzy, gdyż w ich pamięci utrwalał się wyrazisty obraz strat i bankructw.

Innym ważnym czynnikiem wpływającym na dostępność zdarzeń w pamięci większości ludzi jest uwaga poświęcana zdarzeniu w środkach masowego przekazu. Czytając w prasie o określonych wydarzeniach lub oglądając przebieg tych zdarzeń w telewizji, utrwalamy ich obecność w naszej pamięci i w efekcie czynimy je bardziej dostępnymi. Koncentrując się na określonych tematach, media zwracają na nie publiczną uwagę i nadają im w ten sposób większe znaczenie. To nagłaśnianie przez prasę różnego rodzaju wypadków sprawia, że wydają się one ludziom częstsze niż są w rzeczywistości.

Tversky i Kahneman pokazali, że różne tego rodzaju heurystyki wpływają nie tylko na oceny prostych ludzi w ich osobistych sytuacjach, ale wpływają na oceny inwestorów, biznesmenów, i innych podmiotów gospodarczych, a w efekcie nierzadko przesądzają o zachowaniu konsumentów, rynku, i o rozwoju ogólnej sytuacji gospodarczej (np. pojawianie się kryzysów). Ekonomiści mieli zwyczaj ignorować znaczenie różnych tego rodzaju skłonności psychologicznych, nazywając je po prostu anomaliami. Coś się jednak ostatnio zmieniło. Na najpoważniejszych amerykańskich uniwersytetach pojawiły się nazwy ekonomii behawioralnej, behawioralnych finansów itp. Słowo behawioralne można tu odczytywać jako psychologiczne. Decyzja o nagrodzie Nobla dla Kahnemana utrwala ten stan rzeczy.

podziel się na:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp

ZAPISZ SIĘ NA STUDIA

Trwają zapisy na XXXIV edycję studiów podyplomowych "Psychologia Biznesu dla Menedżerów"
START
MARZEC 2020

polecane książki:

SZUKAJ NA BLOGU: